Drukuj

Nowe ceny opłat za śmieci


Podczas sesji Rady Miejskiej przedstawiciele Ekologicznego Związku Gmin Dorzecza Koprzywianki, do którego należy gmina Opatów oraz  Międzygminnego Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi wyjaśniali, dlaczego od stycznia przyszłego roku konieczne są podwyżki opłat za odbiór śmieci od mieszkańców.  
Opłaty od stycznia 2020 r. przy segregowaniu odpadów będą wynosić: od gospodarstwa 1-osobowego – 14 zł, 2-osobowego – 29 zł, 3-osobowego i więcej – 40 zł. Opłaty przy braku kompostownika będą wynosić odpowiednio: 16, 35 i 50 zł, opłaty przy niesegregowaniu odpadów: 28, 58, 80 zł.
W dyskusji głos zabrał przewodniczący Zarządu Ekologicznego Związku Gmin Dorzecza Koprzywianki, wójt Obrazowa Krzysztof Tworek, który przedstawił sytuację kierowanej przez siebie organizacji. Prezes zarządu Międzygminnego Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi sp. zo.o., Leszek Wołowiec widowiskowo wysypał z worka opakowania plastikowe, które nie zawsze nadają się do recyklingu. - Państwo mają w domu opakowania po chemii gospodarczej, kosmetyki – wyjaśniał. -  I zawsze musimy wiedzieć, z czego te produkty są wykonane. Oto w kolorze błyszczącym butelki pet, których nikt nie chce wziąć. Największą zmorą są torebki foliowe, które nie nadają się do recyklingu i nikt nie chce się nimi zajmować.


Prezes powiedział, że od 2016 r. diametralnie rosły ceny za zagospodarowanie tej frakcji, od 120 zł za tonę, poprzez 255, do 406 obecnie. To jeszcze nie koniec, od przyszłego ceny mogą wynosić od 600 zł w górę, nawet do 1000 zł. To wszystko powoduje, że odpady są bardzo drogie.W Polsce nie ma instalacji do przekształcania tego typu odpadów.
Paweł Fiola, członek zarządu, mieszkaniec Opatowa, przypomniał, że do końca października ostatecznie trzeba złożyć nową deklarację na odbiór odpadów. Inaczej będą naliczane opłaty jak w przypadku odpadów niesegregowanych. Poinformował, że do związku przystąpiła gmina Ożarów w 2018 r. i gmina Zawichost w czerwcu 2019 r., przez co uzyskiwały ulgi w opłatach.
Obecny podczas sesji wicewojewoda Bartłomiej Dorywalski odniósł się do niektórych wypowiedzi radnych, którzy podwyżki opłat za wywóz śmieci uzasadniają wyższą opłatą marszałkowską. - Z czego wynika opłata marszałkowska za śmieci – wyjaśniał wicewojewoda. - Mamy do czynienia z zamkniętym kołem odpadów. Zbieramy je, ale nie przetwarzamy. Tak naprawdę nie mamy na nie zbytu. Jeśli jest, to nieopłacalny. Mamy jeszcze niski procent segregacji odpadów.
Burmistrz Grzegorz Gajewski poinformował, że od stycznia związek przejmuje od gminy sprawy organizacji gospodarki związanej ze śmieciami, kwestie przetargów, zbierania deklaracji, pobierania opłat. - To nie ma wpływu na to, że spółka PGKiM nie może przystępować do przetargu organizowanego przez związek – kategorycznie zaprzeczył. - I tak też się stało, spółka złożyła najlepszą ofertę na wywóz nieczystości stałych z terenu miasta i gminy Opatów. Wygrała i nie będzie w firmie redukcji zatrudnienia.
Podwyżka dotknie gospodarstw 1- i 2-osobowych, w gospodarstwach 6-osobowych, na przykład, będzie o 8 zł niższa. I tu w pewnym sensie gmina promuje politykę prorodzinną.