11 listopada, w 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, mieszkańcy Opatowa i powiatu opatowskiego oddali hołd tym, którzy walczyli o naszą wolność.
Obchody Narodowego Święta Niepodległości rozpoczęły się od mszy w Kolegiacie Świętego Marcina. Po nabożeństwie mieszkańcy przemaszerowali na rynek, gdzie zgromadzili się przed pomnikiem Ludwika Zwierzdowskiego „Topora”, bohatera powstania styczniowego.
Licznie zgromadzone poczty sztandarowe oddały hołd „Toporowi”. Uroczystości w rynku rozpoczęto od odegrania hymnu państwowego „Mazurka Dąbrowskiego”.
Ojcowie niepodległości, nasze autorytety
– Mieliśmy wielkich bohaterów, patriotów, Wincentego Witosa, autorytet dla ludności wiejskiej, Józefa Piłsudskiego, autorytet dla socjalistów, ale też autorytet militarny, Romana Dmowskiego niekwestionowany autorytet dla zwolenników myśli narodowej, prawicowej, a wszyscy oni spięci autorytetem wielkiego artysty, patrioty, Ignacego Paderewskiego - przypomniał burmistrz Grzegorz Gajewski. - To przykład porozumienia wspaniałych ojców niepodległości, który powinien być dziś dla nas, szczególnie dla rządzących, przykładem, w jaki sposób trzeba współpracować dla dobra Polski.
Burmistrz Grzegorz Gajewski nie ukrywał, że dzisiaj nie możemy sobie pozwolić na to, żeby nasze wartości poszły na marne. Zwrócił się do wszystkich z apelem, aby każdy na swoim podwórku starał się o pielęgnowanie historii Polski. Musimy zrobić wszystko, by pokolenia, które po nas przyjdą, mogły oddawać cześć tym, którzy wywalczyli o niepodległość. Wszyscy ci, którzy zginęli, powinni być w naszej pamięci. Należy zrobić wszystko, by kolejne pokolenia, które po nas przyjdą, mogły czcić wolną ojczyznę.
- To święto w wolnej, niepodległej, suwerennej ojczyźnie – podkreślił burmistrz. - Życzę, abyśmy byli dumni z ojczyzny. Bo Polska, oprócz władz w Warszawie, to wspaniały, dumny naród, który również tu w Opatowie tworzymy.
Grzegorz Gajewski podkreślił, że niepodległość była wywalczona, wydarta krwią naszych bohaterów. Zaistniało wiele okoliczności, że mogliśmy myśleć o wolnej Polsce, wcześniejsze powstania, listopadowe, styczniowe, zakończyły się klęską, a na początku XX wieku pokłócili się nasi zaborcy, rozpoczęła się wojna światowa. I Polska odzyskała niepodległość.
Wziąć w ręce ster
Z ciekawym wystąpieniem zwrócił się do mieszkańców starosta opatowski Tomasz Staniek, który porównał Polskę do okrętu. – Dumnie płynąc, z podniesionymi żaglami przez oceany historii świata napotykał na burze, sztormy, silny wiatr, wiatr i burze bitew narodowych, przelanej krwi ale też własnych przywar, zawiści, zazdrości i zdrad narodowych – powiedział. - Ta historia przypomina obecne czasy. Jeszcze nie jest za późno, żeby wziąć w ręce ster i zmienić bieg historii. Nie jest za późno, by wziąć się za ręce i uświadomić sobie, że jesteśmy jednym narodem, że jesteśmy braćmi zrodzonymi na polskiej ziemi. Płynie w nas polska krew.
Starosta Tomasz Staniek zacytował słowa wiersza biskupa Józefa Zawitkowskiego, które powinny być mottem naszego działania: „Krzyż święty i Orzeł,/ I biało-czerwona,/ To Polska, to Ona,/Święta Matka moja./ To Polska, to moja/ Ojczyzna rodzona /…/ To dziedzictwo wiary – / naszą tożsamością,/ A Bogurodzica – Zwycięską Królową./ Bóg, Honor, Ojczyzna –/ nasze zawołanie,/ Polskę zawsze wierną pobłogosław, Panie”
A to Polska właśnie
W części artystycznej wystąpili uczniowie opatowskich szkół. Grupa Taneczna z Liceum Ogólnokształcącego imienia Bartosza Głowackiego zaprezentowała poruszający taniec „Biało-czerwona”, Amatorski Teatr Młodzieżowy „Paradoks” z Opatowskiego Ośrodka Kultury przedstawił widowisko „A to Polska właśnie...”. Patriotyczne pieśni wykonał Chór Świętego Marcina i wokaliści studia piosenki „Opatowskie Diamenty”.
Delegacje instytucji, szkół, organizacji społecznych złożyły kwiaty i wieńce przed pomnikiem Ludwika Zwierzdowskiego „Topora”.













